Poniedziałek
Jak ja nie lubię poniedziałków. Był kiedyś taki film w którym grał Fedorowicz. Dzień jest od rana pochmurny to i ochota do czegokolwiek gdzieś zniknęła, a pracować trzeba. Siadam do komputera o godzinie ósmej. To tylko sześć godzin pracy ale mi się nie chce. Ale ktoś musi na chleb zarabiać. Mąż choć ma swój zakład zarabia w nim niewiele. Niekiedy wystarczy tylko na opłacenie różnych rzeczy a na życie to ja muszę. I tak zawsze miesiąc kończę na potężnym minusie. Żyć się nie chce, dopadła mnie chandra. Co nowego w internecie ? Ciągle to samo. Jestem telepracownikiem i mam różne rzeczy wyszukiwać w internecie. Niekiedy znajduje się przez przypadek różne rzeczy. Tak właśnie przez przypadek trafiłam na stronę gdzie ludzie ogłaszają różne zlecenia na pracę. Dziś było coś dla mnie. Wypełnianie ankiet na temat jaki wcześniej sobie sama wybiorę. Fajna taka praca ale to aukcja nie wiem czy się załapię. Już kilka razy startowałam w różnego rodzaju aukcjach ale nigdy mi się nie udało przebić przez innych. Mam nadzieję a nadzieja umiera ponoć ostatnia. Płacą nie za dużo bo tylko osiem złotych ale ponoć jak się wypełni trzy ankiety to może coś dołożą. Najważniejsze to zacząć a chęci na pewno nie zabraknie.