Wtorek
Dzień jak co dzień. Zgłosiłam się do licytacji która dotyczyła wypełniania ankiet na każdy temat. Na razie cisza. W pracy normalnie. Szukam i niekiedy znajduję tematy które są potrzebne dla firmy. Wczoraj było ich dziewięć i bardzo się cieszę że tyle. Niekiedy jest ich dwa albo trzy a szukania cały dzień. No ale to takie zadanie i trzeba mieć cierpliwość. Przecież płacą uczciwie i to najważniejsze. Co może robić człowiek niepełnosprawny. Nie ma do wyboru ofert pracy i jak tylko nadarza się okazja to trzeba ją łapać. Każdy pieniądz się liczy tym bardziej jak na lekarstwa idzie pół renty. Takie życie wstrętne. Pracował człowiek uczciwie 33 lata i co w zamian. Rencina taka że lepiej nie gadać. Na umarcie za dużo, na przeżycie za mało. Jest wiadomość. Wstępnie można zacząć pisać. Dobrze ale na jakich zasadach. Bez umowy ??? Już raz robiłam coś bez umowy. Facet zlecił uzupełnianie dokumentów. Potem należało dokumenty wydrukować i mu dostarczyć. Wpakowałam pieniądze w papier i tusz. Raz odebrał i powiedział że sprawdzi. Po dwóch dniach wypłacił pieniądze. Następna partia była większa. Trzeba było ją zrobić jeszcze szybciej. Zrobione na czas i odebrane tylko facio zapomniał zapłacić i szukaj wiatru w polu.